Projekt domu Agatka podoba się
Mieszkanie w bloku trzynastopiętrowym szybko może się człowiekowi znudzić i doprowadzić do rzeczywistej klaustrofobii. Tak było w przypadku moim, kiedy już mieszkałem w bloku ponad pięć lat. Dopiero, motorem do działania w kierunku przeprowadzki, stał się dla mnie moment tanich mieszkań i budowy domów. Wybrałem więc dla siebie opcję trudniejszą, bowiem zdecydowałem się na budowę domu za miastem, na wsi, gdzie nie docierał nawet autobus. Wiedziałem, na co się porywam, ale byłem bardzo zdeterminowany i zdecydowany na nowe życie.
Wybudowanie domu na własną rękę rozpocząłem od sowitych planów. Zająłem się wszystkim sam. Od początku do samego końca tkwiłem w przekonaniu, że wszystkiego uda mi się dokonać bez pomocy innych osób. Znam się co nieco na budowaniu, na wykańczaniu domów. Mam za sobą kilak szkół i prac pod kierunkiem inżynierów budowlanych. Zresztą powiedzenie, ze Polak to złota rączka u mnie się sprawdza na sto procent. Potrafię też wybrać właściwy projekt budowlany. Miało to być coś małego, na rodzinę trzyosobową. W końcu znalazłem dom, ale nie był on tak mały jak się spodziewałem. Był to Projekt domu Agatka z pracowni projektowej HB Studio, chyba najpopularniejszej wśród wszystkich pracowni projektowych w Polsce. Podobało mi się kilka innych także projektów np. Projekt domu Oliwka, ale nie wiedziałem, jak podejść właściwie do decyzji. Zdecydowało w końcu to, ze pieniądze na projekt przeznaczyłem akurat w kwocie pasującej do projektu domu Agatka. Zdecydowałem jednak, ze wybuduję dom w sposobie szkieletowym. Wśród lasu chciałem mieć dom drewniany ze starodawnymi rozwiązaniami w wykończeniu. W środku też nie chciałem mieć nowoczesnych rozwiązań, gdyż powodowałoby to, że dom nie miałby już swego ducha czasu ani tradycji. Lepsze są domy z drewna, bo są zdrowe i oddychają.