Szykujemy torbę do porodu
Przed kilkoma tygodniami, kiedy czytaliśmy czasopisma dla matek, dowiedzieliśmy się, że musimy torbę do szpitala przygotować sobie dużo wcześniej, niż nastąpi właściwa data porodu. Nie wiedzieliśmy, że tak szybko musimy już być gotowi do godziny zero, jednakże spowodowało to w nas pozytywne emocje i jeszcze większe napięcie przed nieznanym. Baliśmy się porodu, tym bardziej dlatego, ze nasze dziecko, zgodnie z badaniem USG nie ułożyło się jeszcze prawidłowo, czyli główką do dołu.
Przed porodem występuje duże napięcie. Przygotowania idą pełną parą, a w nich zakupy, kompletowanie wszystkiego tego, co niezbędne do przyjęcia dziecka na świat. My już zaczęliśmy zakupy dużo wcześniej, aby potem zostawić sobie tylko drobiazgi do zakupienia. Zaczęliśmy od zakupienia mebli. Nie chcieliśmy, żeby w późniejszym czasie doszło do urządzenia pokoju dla dziecka, gdyż farba, zapachy chemiczne mogłyby wpływać na ciążę. Zatem, na czas urządzania pokoju dla dziecka przeprowadziliśmy się do hotelu. Potraktowaliśmy to jak wczasy. Kiedy już pokój dziecka był gotowy, tj. był pomalowany na kolorowe barwy ruszyliśmy na zakupy do meblowego sklepu. Za obiekt wybraliśmy od razu jeden sklep, w którym jest wszystko dla dzieci, do ich pokoiku. Zakupiliśmy na początek zestaw mebli. Znalazło się w nim: przewijak, szafka pod przewijakiem, szafka na ubranka i trzymanie jakiś innych rzeczy przydatnych mamie czy dziecku. Wybraliśmy kolory drewna mieszanego z niebieskim. Miał się urodzić chłopczyk, więc byliśmy zdeterminowani kolorem tejże barwy. Następnie zakupiliśmy łóżeczko. Wybraliśmy takie, które by miało pod spodem szufladę. Uważamy, ze bez szuflady łóżeczka są marnotrawieniem miejsca wolnego. A tak schowa się pościel, schowa niepotrzebne koce czy ubranka.