Trenuj kolarstwo szosowe
Nie ma nic piękniejszego od sportu. Sport wyzwala w nas emocje, adrenalina się podnosi, a ciało pięknie pracuje na swoją rzeźbę. Każdy z nas uprawia jakiś sport. Jedni wolą siłownię, aerobic, drudzy bieganie i joggingi, a jeszcze inni lubują się sportach ekstremalnych typu wspinaczka alpejska, skoki na bungie, skoki ze spadochronem itp. Osobiście. Preferuję sporty łagodniejsze, które można uprawiać na powietrzu i przy tym zwiedzając okolice mojego miasta.
Każdy dzień w pracy jest nudny i taki sam. Mam już dość tego przesiadywania przed monitorem i wysłuchiwania cały czas skarg i narzekań mojego szefa. Poza tym, jestem jedynym mężczyzną w moim dziale. Zatem, jak się kobiety zaczną wymieniać swoimi wskazówkami na temat urody, odchudzania, kosmetyków to chcę uciekać gdzieś daleko stąd. Logiczne jest, że jako mężczyzna, wołałbym inne tematy, bardziej przyziemne np. o sporcie, o samochodach, o wyścigach kolarskich np. Vuelta a Espana, o piłce nożnej czy o czymkolwiek innym. Dlatego, tak bardzo potrzebuję uwolnienia się od monotonii dnia codziennego. Muszę się oderwać od nudnej rzeczywistości. W takich sytuacjach wskakuję od razu na rower po pracy i zaczynam uprawiać moje kochane kolarstwo szosowe. Biorę mój rower z garażu, rękawiczki, pelerynę i bidon z napojem energetyzującycm. Czasami zabieram mojego psa do plecaka. On lubi tak jak ja szybką jazdę na rowerze. Lubi, jak mu wieje silny wiatr w oczy, jak się może napatrzeć na zielone doliny, trawkę i drzewa zielone. Czasami zabieram też moją dziewczynę, ale przyznam się wam, że robię to bardzo rzadko, ponieważ na rowerze chcę być sam i w pojedynkę przemierzać szosy. Sport wolę uprawiać w samotności. Wtedy się regeneruję i mam siłę na kolejny dzień w nudnej pracy. Dzięki wyprawom mam znowu siłę zmierzyć się ze stresem i nerwami.