Żyjemy w świecie, który powoduje coraz większe znerwicowanie, gnamy w coraz większym pośpiechu, nic więc dziwnego, że cierpimy na coraz więcej schorzeń o podłożu nerwowym, od bezsenności i nerwobóli zaczynając a na poważnych dolegliwościach ze strony układu nerwowego, immunologicznego kończąc.
Współczesna medycyna chętniej leczy katar czy złamaną nogę niż sieć trudnych do
zdiagnozowania zaburzeń, które wpływają na wiele układów naszego organizmu.
Całościowe spojrzenie na nasze zdrowie reprezentuje medycyna chińska. Jedna z
jej form, akupunktura wykorzystywana jest od stuleci w leczeniu bardzo wielu dolegliwości.
Na leczenie akupunkturą najbardziej reagują układy nerwowy i hormonalny. Najszybszą
reakcją organizmu na nakłucia jest reakcja ze strony układu nerwowego, zjawisko hamowania bólu akupunkturą jest coraz częściej wykorzystywane przez lekarzy chińskich, nawet do znieczulania
podczas operacji. Chińczycy wykonali w znieczuleniu akupunkturowym już tysiące
operacji. W Europie wykonano oczywiście niewiele zabiegów bez wspomagania
środkami farmakologicznymi. Wynika to głownie z niewiedzy i niejakiej nieufności
wobec bądź co bądź starszej gałęzi medycyny oraz z tego, że lekarze europejscy
nie mają takiego doświadczenia, jak lekarze chińscy. Akupunktura ma też inne korzyści:
zwiększa także tolerancję organizmu jako całości na niedotlenienie. Może to
mieć znaczenie przykładowo w sportach wyczynowych oraz w szybszym
przystosowaniu do niekorzystnych warunków pracy. Akupunktura wpływa też na
tarczycę - działanie akupunktury ma charakter dwukierunkowy. W przypadku nadczynności
akupunktura hamuje czynność wydzielniczą tarczycy, a w przypadku niedoczynności
- pobudza ją. Chińczycy stosują akupunkturę również w chorobach zakaźnych, potwierdzają
jej skuteczność w wielu tego typu chorobach, m.in. w takich jak czerwonka
bakteryjna, zimnica, róża, półpasiec, świnka i wirusowe zapalenie wątroby. Może
więc kolejnym razem warto zastanowić się nad wizytą u wykwalifikowanego
specjalisty medycyny chińskiej.

Pokrewne: ,