Usunięcie migdałków

Usuwać? Nie usuwać? Zabieg ten od dawna budzi pewne kontrowersje. Różne opinie są też wśród lekarzy laryngologów. Jedni uważają, że usunięcie migdałków ma dobroczynny wpływ na zdrowie (mniejsza ilość infekcji górnych dróg oddechowych), inni są zdania, że to narażanie organizmu na zwiększoną ilość infekcji dolnych dróg oddechowych. W każdym przypadku sprawę trzeba rozważyć indywidualnie, podsumować wszystkie za i przeciw, by podjąć najlepszą z możliwych dla danego pacjenta decyzji.

Decyzja jest tym trudniejsza, jeśli chodzi o nasze dziecko… mimo, że wiadomo, iż tego typu zabiegi dzieci znoszą znacznie lepiej, niż dorośli i. Jeśli więc w ogóle zastanawiamy się nad usuwaniem migdałów, to warto pamiętać, że im wcześniej, tym lepiej.

Usunięcie migdałków odbywa się (u dzieci) w znieczuleniu ogólnym. Pacjent przebywa w szpitalu kilka dni. Operacja ma miejsce najczęściej następnego dnia po przyjęciu na oddział. Sam zabieg trwa od godziny do półtorej. Najtrudniejsze chwile mają miejsce tuż po wybudzeniu z narkozy. Wszystko jest obolałe. Nie można mówić. Nie można jeść ani przełykać śliny. Na początku trzeba więc posiłkować się kroplówką i podawać jednocześnie środki przeciwbólowe.

Zalecenia lekarskie dla pacjenta, który ma za sobą usunięcie migdałków ograniczają się głównie do tego, co należy jeść, a czego absolutnie nie. I tak… Dzieciaki z pewnością ucieszy fakt, że po zabiegu wycięcia migdałów trzeba jeść lody :) i ogólnie zimne potrawy. Zmniejszają one ból pooperacyjny i działają trochę tak, jak naturalne znieczulenie. Ogólną zasadą jest też to, że ponieważ utrudnione jest przełykanie, skupiamy się na posiłkach płynnych i półpłynnych. Unikamy spożywania dań ciepłych i gorących, ponieważ rozpulchniają one gojącą się błonę śluzową gardła i ranę pozabiegową. Podrażnienia powodują także rzeczy słone, kwaśne, pikantne. Dieta po usunięciu migdałków musi być zatem przemyślana i nieprzypadkowa.

Dochodzenie do formy po operacji wycięcia migdałów trwa mniej więcej tydzień. U dorosłych zwykle nieco dłużej, niż u dzieci.

 

Dodaj komentarz